Refleksja

Wierzymy i wyznajemy, że Chrystus jest żywy, że rzeczywiście "powstał". Powstał na pewno do przestrzeni wiary swojego Kościoła. To nie wiara uczniów obudziła Jezusa do życia. Przeciwnie - On swoim zwycięstwem nad śmiercią wskrzesił ukrzyżowaną wiarę swoich uczniów. I znów, i znów ożywia ją swoją obecnością, swoim Duchem, tak jak obiecał uczniom podczas ostatniej wieczerzy. Jego Duch stale nas wprowadza

do pełni prawdy i prawdy o Zmartwychwstaniu. "Ja żyję i wy żyć będziecie" (J 14,19), mówi Jezus.

On nas dopiero wprowadza do prawdziwego pełnego życia: "Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości" (J 10,10). Jezus wyzwala nas z tego, co nasze życie pęta i niszczy: to nasz strach, nasz egoizm, nasze winy, a w końcu i nasza śmierć. Pokazuje nam, że tak jak w Jego historii śmierć nie miała ostatniego słowa, tak też nad nami nie będzie miała władzy absolutnej. "Wieczny żywot", czyli "życie w pełni", nie rozpoczyna się dopiero po naszej śmierci.

Zaczyna się, kiedy pozwolimy Jezusowi wstąpić drzwiami wiary do przestrzeni naszego życia, a wtedy już naprawdę nie musimy bać się niczego, nawet śmierci. Potem możemy powiedzieć razem z Pawłem: "Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus" (Ga 2,20).

Tej Galilei, w której spotkamy się z żywym Chrystusem, musimy najpierw szukać dzięki zwrotowi od zewnętrznego sposobu życia ku wnętrzu. To jest to poszukiwanie Boga we własnym sercu, o którym mówi św. Augustyn i mistycy wszystkich wieków. Serce tutaj nie oznacza siedliska uczuć, ale głębię życia - odwrotność powierzchowności. Owszem, poszukiwanie Boga, szukanie żywego Chrystusa nie jest tylko sprawą prywatną, nie dzieje się tylko w jakimś prywatnym, pobożnym ogródku, oddzielonym płotem od świata zewnętrznego. Bóg sam - jak uczy nauka o Trójcy Świętej - jest relacją, społecznością. Bóg ukazuje się w miłości, dzieje się w relacjach. Wspomnijmy wielkanocną antyfonę: "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Tam się dzieje Bóg.     ks. Tomáš Halík

Złota myśl tygodnia

Bóg widzi śmierć inaczej niż my. My widzimy ją jako ciemny mur, Bóg - jako bramę. (Walter Flex)

 

Życzenia dla parafian

Drodzy Parafianie i Goście, Bracia i Siostry,

Jezus żyje! Te dwa, pełne nadziei, słowa mogą streścić niezliczoną ilość słów, które próbujemy zawrzeć w życzeniach. Życzę Wam, aby dotarły one do głębi Waszych dusz i rozpaliły ogień, który przygasł w czasie ostatnich miesięcy. Niech Zmartwychwstały Pan uzdalnia Was do zwyczajnego uśmiechu i doceniania malutkich okruchów dobra. Błogosławionego świętowania!

Na wesoło

Niedźwiedź złapał zajączka, a zajączek zdenerwowany mówi:

- Jak mnie zaraz nie puścisz i nie przeprosisz to...

- To co? - pyta niedźwiedź.

- To... trudno.


Na wytwornym przyjęciu elegancka pani zwraca się do eleganckiego pana:

- Pan musi być starszy ode mnie?

- Och, nigdy bym się nie ośmielił pchać na świat przed łaskawą panią!

 

Oktawa Wielkanocy

Niedziela Wielkanocna otwiera okres pięćdziesięciu dni, który pierwotnie nazywano Pięćdziesiątnicą, a dziś Okresem Wielkanocnym. Pierwsze osiem dni tego okresu tworzy oktawę Wielkanocy. Pierwsze świadectwo o uformowanej liturgicznie oktawie Wielkanocy znajdujemy w homiliach pochodzących z IV wieku.

Liturgia oktawy charakteryzowała się radosnym przeżywaniem tajemnicy paschalnej, a szczególnie zmartwychwstania Chrystusa. W tym czasie szczególną uwagę kierowano na nowo ochrzczonych. Trzeba bowiem pamiętać, że w Wigilię Paschalną udzielano sakramentów inicjacji chrześcijańskiej, czyli chrztu, bierzmowania i Eucharystii. W oktawie zaś, każdego dnia celebrowano dla nich Mszę św. ze specjalnymi kazaniami - katechezami. W tych katechezach wyjaśniano nowo ochrzczonym znaczenie znaków i symboli otrzymanych sakramentów. W taki sposób wprowadzano ich w najgłębsze tajemnice wiary chrześcijańskiej.

Okres oktawy nazywany był także Białym Tygodniem, a niedziela kończąca oktawę - Białą Niedzielą. W czasie chrztu katechumeni otrzymywali białe szaty, które noszono przez cały tydzień aż do niedzieli włącznie. Szaty te oznaczały narodziny nowego człowieka, który w sakramencie chrztu otrzymał dar nowego życia i stał się dzieckiem Bożym.

Zwyczaj przedłużania najważniejszych świąt chrześcijańskich na oktawę, czyli na osiem dni jest bardzo dawny. Kościół chce w ten sposób podkreślić rangę i ważność uroczystości. Wszystkie dni oktawy posiadają taki sam walor jak Niedziela Zmartwychwstania. Okres ośmiu dni traktowany jest jak jeden dzień, jako jedno święto, jako dzień najradośniejszy. Dlatego między innymi w oktawie Wielkanocy nie obowiązuje post w piątek.

   

Losowe zdjęcie z galerii  

There are no images available in the gallery.
   
© Jam